Co powinno sięstać z człowiekiem, który by Ciebie zabił?
Czego byś chciał dla niego? Takiej samej śmierci jak Twoja? Czegośgorszego czy lepszego? Co dałoby posadzenie go na krześle elektrycznym? Czy zabijając można naprawić świat?
Czy nie lepiej byłoby gdybyśmy chcieli jakiegoś pożytku z tego wszystkiego? Złapaliśmy przestępcę - mamy więc szansęgo zmienić. A nawet jeśli to się nie uda - niektórzy twierdzą, że to się nigdy nie udaje - możemy się czegoś o nim dowiedzieć, choćby tego, jak stał się tym kim jest. I możemy - jako społeczeństwo - nie popełniać ciągle tych samych błędów.
Zawsze pozostają inne możliwości. Dlaczego przestępca nie miałby wykonywać pracy, tak ciężkiej, że aż boimy sięo nije myśleć. Dlaczego niemiałby zjeżdżać co dzień do kopalni, by być tam sam na sam z ciemnością ? Czy taka kara nie ma większej szansy kogoś zmienić niż tylko widmo śmierci?
I jeszcze jedno - jaki pożytek dla świata, może wynikać z tego, że się zabija "dla sprawiedliwości"? Czy nie robimy w ten sposób ze "sprawiedliwych" - morderców? Czy nie psujemy tego co czyste?Czy nie odbieramy światu szansy na to by stał się lepszy?
Why would someone belive in death not life?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarz:
Bo kara śmierci wykonana na jednym mordercy, powstrzymuje 20 innych przed dokonaniem mordu.
Tak kontrowersyjnie napiszę.
Prześlij komentarz