poniedziałek, 23 czerwca 2008

Więźniowie biologii

Zachowanie człowieka, jego charakter, są determinowane genetycznie. To czy ktoś będzie przestrzegał zasad, czy żył, jakby żadne reguły nie istniały - czysta genetyka. Co więcej - ponoć nie można tego całkowicie zmienić - prędzej czy później wyjdzie na wierzch to, co mamy w swej biologii zapisane.

A są tam nie tylko informacje o kolorze skóry, czy włosów, o białkach niezbędnych dla naszego istnienia, ale też o tym czy będziemy kłamcami, mordercami, pedofilami, czy popełnimy samobójstwo i jaką partię polityczną będziemy wspierać, nie mówiąc o rzeczach tak oczywistych jak orientacja seksualna. Rodzimy się z zestawem genów - nic nie możemy poradzić, na to co mamy tam zapisane. I pewnie w przyszłości naszym dzieciom, czy wnukom będzie można te geny ulepszyć, pozmieniać, wyprodukować nadczłowieka.

Czy tego chcemy? I czy nie możemy zdecydować o tym kim jesteśmy? Czy nie możemy się zmienić? Co albo kto może nas wyzwolić z kajdan biologii z którą się urodziliśmy. Czy istnieje coś więcej?

Musi istnieć. Jesteśmy czymś niż tylko kośćmi i mięsem. Jesteśmy ludźmi, a człowiek to brzmi dumnie. Wspaniale jest być człowiekiem. Jesteśmy ogromną Tajemnicą dla nas samych i obyśmy nie obdarli się do cna z zasłon tej tajemnicy. Bo zacznie nam uciekać to co najważniejsze. Mamy geny jakie mamy, ale mamy też wolną wolę. Jedni mają z nią trudniej, inni łatwiej, ale wszystko jest możliwe, bo to my decydujemy o naszym życiu. Biologia - jej wpływ nie może stać się dla nas usprawiedliwieniem. Naszą idealną wymówką. Życie nie jest takie proste. Wierzę, i nie chcę by mi to zabierały naukowe badania, że człowiek jest kimś więcej niż tylko geny. Więcej nawet niż umysł, świadomość. Człowiekiem czyni cię wolna wola i sumienie. Poczucie, że jestem człowiekiem, które zobowiązuje. I to są aspekty zbyt ulotne, by były zapisane gdzieś w genach.

1 komentarz:

Piotr Podróżnik pisze...

Nie wiem, jak to jest z genami.

Możliwe, że to tylko predyspozycje są tam zapisane. A nie nasza droga przez życie.

Z drugiej strony, podobno wspomnienia są przechowywane w TRNA:).

Za 50 lat będziemy wiedzieć.