Czym ono jest? Dla większości ludzi to nieosiągalny obraz raju. Łąki zielone, pola posrebrzane pszenicą, pozłacane żytem. Cisza i spokój. Wolność robienia tego na co się ma ochotę. Zdaje się że dla coraz większej ilości młodych ludzi XXI wieku synonimami szczęścia są pieniądze i władza. No cóż. Jednakże wspólną cechą różnych wyobrażeń o szczęściu jest to, że jest ono jaką n ieosiągalną ideą. Jakbyśmy nigdy nie mieli go osiągnąć. Dlatego coraz częściej dążymy bez przekonania, coraz częściej nie wiemy w którą pójść stronę, coraz częściej się nudzimy.
A tymczasem szczęściem mogą być codzienne najprostsze wydarzenia naszego życia. Tylko czasem trudno o tym pamiętać. Trudno pamiętać, że o tym właśnie się marzyło gdy jest się zmęczonym, niewyspanym. Gdy wydaje się że już nie dam rady, że już nie mogę. A szkoda bo pamięć ta może dodać sił w najtrudniejszych nawet sytuacjach. Bo szczęśliwym się jest gdy można robić to co się kocha. Gdy znajdzie się coś takiego czemu warto poświęcić życie. Choć wielokrotnie będzie ciężko. Szczęściem jest poczucie, że warto żyć.
Ostatnio zauważyłam, że nieco poważnieję (sic!), w związku z czym zaczęłam się zastanawiać, co czyni mnie tym kim jestem. A to nie łatwe, zacząć należałoby bowiem od pytania - kim jestem? A odpowiedź prosta nie jest. Na każdego człowieka składa się bowiem to co przeżył, to czego chce, czy wreszcie jego relacje z innymi. A good news jest taki, że można o tym kim się jest przynajmniej po części zdecydować. Można kształtować samego siebie, co mi nie tak dawno uświadomił pewien Przyjaciel.
No cóż jeśli chodzi o mnie, czy udało mi się odpowiedzieć na to zawiłe pytanko? Jakby nie. Otóż myślę, że jest to kwestia tego, że każdy człowiek przez całe życie się staje. Nic nie stoi w miejscu, pantha rei i te sprawy. Żaden człowiek nigdy nie jest dokończony. Jesteśmy jak malarze, którzy dostali płótno, które według własnego uznania mogą zapełnić. Jak poeci siedzący przed kartką papieru. Ktoś dał nam pióro do ręki. Obyśmy podołali wyzwaniu. Oby życie nasze brzmiało jak wielki, piękny wiersz.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarz:
Bądź wierny idź?
Ja szczęście odczuwam w ulotnych chwilach, w zielonym drzewie, wielokolorowych liściach tańczących z wiatrem. W mgle nadającej tajemniczościa wywołującej blizej nieokreśloną fascynację i zachwyt.
W cieple światłą słonecznego delikatnie naciskającego na skórę, w mrozie szpilakmi nakłuwającemu każdą komórkę mojego ciała.
Szczęście to momenty spędzone z innymi osobami z którymi chce przebywać.
Szczęście to też praca, praca która roziwja. praca któa pozowlibyć jak statek na środku oceanu niesiony falami.
Szczęście to docenianie toego co jest, szczęście to marzenia o tym czego nie ma. Szczęście jest na wyciągnięcie ręki.
Prześlij komentarz