poniedziałek, 30 marca 2009

Przemijanie... ma sens, życie ma sens

Co mi mówisz górski strumieniu?
w którym miejscu ze mną się spotykasz?
ze mną, który także przemijam —
podobnie jak ty...
Czy podobnie jak ty?
(Pozwól mi się tutaj zatrzymać —
pozwól mi się zatrzymać na progu,
oto jedno z tych najprostszych zdumień.)
Potok się nie zdumiewa, gdy spada w dół
i lasy milcząco zstępują w rytmie potoku
— lecz zdumiewa się człowiek!
Próg, który świat w nim przekracza,
jest progiem zdumienia.
(Kiedyś temu właśnie zdumieniu nadano imię «Adam».)

Był samotny z tym swoim zdumieniem
pośród istot, które się nie zdumiewały
— wystarczyło im istnieć i przemijać.
Człowiek przemijał wraz z nimi
na fali zdumień.
Zdumiewając się, wciąż się wyłaniał
z tej fali, która go unosiła,
jakby mówiąc wszystkiemu wokoło:
«zatrzymaj się! — masz we mnie przystań»
«we mnie jest miejsce spotkania
z Przedwiecznym Słowem» —
«zatrzymaj się, to przemijanie ma sens»
«ma sens... ma sens... ma sens!»


Jan Paweł II "Tryptyk Rzymski"

Jak łatwo nam się zgubić, zapomnieć, zabiegać i zostawić za sobą pamięć o tym ,co kiedyś miało dla nas sens. O co kiedyś nikt nawet nie pytał czy ma sens, tak było to oczywiste. Ale czas mija, doświadczenia przybywa i nagle człowiek znajduje gdzieś w sobie pytanie - dlaczego ja to wogóle robię ? I pustka zamiast odpowiedzi straszliwie go uwiera.

Człowiek nie ma swojego miejsca. Ma tylko swój tor przemijania - jak strumień ma koryto. Bo za każdym razem, wydaje ci się, że dojdziesz tam i wreszcie to będzie to, wreszcie będziesz czuł, że jest dobrze, że tu możesz zostać, że oto osiągnąłeś cel wędrówki. Ale to nie prawda - nigdzie nie możesz zostać i nigdy nie zdołasz się zatrzymać. A więc czy ten cel tak naprawdę wogóle istnieje ?

Czy może człowiekiem czyni cię to, że możesz pragnąć tego właśnie swojego miejsca, tego celu drogi? A może to, że nie wystarcza ci istnieć i przemijać - że pragniesz sensu życia, czegoś więcej, czegoś silniejszego od ciebie i większego od ciebie? Może już to, że jesteś w stanie zadumać się nad twoim przemijaniem, stanowi jego sens?

Może przemijasz, by się zastanawiać - bez końca i bez jednoznacznej odpowiedzi - czy to jest moja droga, czy ona ma sens, dlaczego na nią wszedłem, czy warto nią iść, czy warto poświęcić wszystkie inne drogi - dla tej jednej, którą wybrałem? Czy dam sobie na niej radę ? Czy znajdę siłę, by jej nie opuścić, by obierać ją ciągle od nowa? By się nie zgubić w gąszczu splątanych ścieżek. By nie zapomnieć, że warto. Że przemijanie ma sens. Ma sens. Ma sens...

niedziela, 29 marca 2009

Psycho - terapia

Człowiek, który czuje się TAM gorszy od innych. Nawet jeśli inni nie są lepsi od niego.

Człowiek, który wie, że obserwuje go czujne oko krytyki, i to wcale nie to patrzące "z góry" lecz raczej z tego samego poziomu.

Człowiek, który musi trwać w roli. Czy już zawsze?

Człowiek, który wie, że są miejsca, gdzie lepiej nie mówić wszyskiego, zwłaszcza o sobie. Że lepiej schować się w tłumie, nie dzielić się przemyśleniami. Nie wychylać i nie drążyć.

Człowiek, który traci siebie. Czy warto ? Czy nie można inaczej ?

I ludzie, którzy nie są jego przyjaciółmi. Bo wśród przyjaciół niczego nie trzeba udawać. Wśród przyjaciół, gdziekolwiek jesteś, jesteś w domu.

Dlatego już dość. Wystarczy. Wiem, widziałam, rozumiem, jestem przerażona.

Nie daj mi zniknąć w tłumie. Nie daj zapomnieć o co naprawdę chodziło.