środa, 31 października 2007

Ja a jakby nie ja

Jak bardzo to kim jesteśmy może odbiegać od tego kim chcieliśmy być? Czy kiedykolwiek nasze wyobrażenia o tym kim będziemy w przyszłości się sprawdzą? Czy nie trzeba nieustannie rozliczać się ze swoimi marzeniami, ze swoimi wyobrażeniami, aby móc wytrzymać ze sobą i zrobić w swoim życiu miejsce na nowe które nieustannie przychodzi. Bo nie możemy zatrzymać czasu ani cofnąć ani przeskoczyć. Nie mamy magicznego pilota. A kształtuje naszą przyszłość każda chwila naszego życia.

Czas rozliczania się z przeszłością jest dla mnie tu i teraz. Siedzi w całej polskiej kulturze i w mojej pojedynczej, samotnej polskiej świadomości. Czas wspominania tych których nie ma. Czas przekraczania kolejnych granic, czas odchodzenia coraz dalej i dalej od tego co było. Liczenie kolejnych lat. Ale nie zapominanie. Oby nie zapominanie.

Oby tylko każda sekunda przeszłości, oby każda sekunda marzeń trwała w nas bez końca. Oby żadna nie minęła bez echa. Oby każda była doceniona gdy jeszcze trwa. Oby każda sekunda spędzona z tymi których kochamy kształtowała to kim będziemy w przyszłości. Gdy wszystko się zmieni. Gdy ich już przy nas nie będzie.

Czy nie będzie ich naprawdę? Czy nie zostaną w nas?

Brak komentarzy: