I znowu rozpoczyna się Wiosna. Kolejny czas gdy mijają depresje, gdy czujemy się znowu młodzi, piękni i bogaci. Akurat ;] Niezależnie od tego jak się czujemy z nadejściem kolejnego etapu życia - jedno jest pewne i niezmienne- Czas. Płynie czy tego chcemy czy nie, raz szybciej, raz wolniej, ale równie nieubłaganie dla wszystkich.
Jak go nie zmarnować? Mission impossible. Zawsze będzie coś co jeszcze moglibyśmy byli zrobić. Czas o którym pomyślimy - zmarnowany. Ale chyba żaden taki nie jest. W każdej sekundzie jesteśmy sobą. Żyjemy. Wybieramy. Stanowimy o sobie, Z każdą sekundą dodajemy kolejne 25 klatek do filmu, którym jest nasze życie. Filmu, który miejscami będzie nudnawy, a miejscami porywający. Zawsze w 100 % autorski. Jedyny w swoim rodzaju.
W pierwszych sekundach nowej Wiosny życzę wszystkim wspaniałego Filmu. Bo to chyba dobry czas na mały przegląd scenariusza.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

3 komentarze:
Zosieńko, padło w Twojej wypowiedzi dużo mądrych słów, ale.. czy aby nasze życie jest do końca scenariuszem?? Chyba nie jest aż tak fajnie,niestety.. Kiedy w życiu podejmiesz pewne decyzje to nie ma odwrotu, nie możesz wprowadzić sobie zmian gdzie i kiedy Ci się podoba i co ważniejsze- nie wyrzucisz aktorów którzy psują efekt, a tym bardziej nie powiesz im jak mają grać skoro muszą już zostać.
Dziury w mojej metaforze mi będziesz wytykał ? ;) Zaista pisać sobie możemy tylko do przodu i właściwie na jednego aktora. Ale jednak skoro porównywano życie do wiersza, który układamy jako poeci, do księgi, którą zapisujemy to czemużby nie film...?
No właśnie czemużby nie......
Life is a game!
Prześlij komentarz